O godzinie 7:00 obudził mnie dzwonek telefonu. To Natka
- Halo?- powiedziałam
zaspanym głosem.
- Ty jeszcze śpisz?-
wykrzyczała mi do telefonu.
- No już nie-
odpowiedziałam. Natalia parsknęła śmiechem.
- Co chcesz?
- Dzwonię żeby się
zapytać, czy masz może pożyczyć jakąś chustkę?- powiedziała Natalia
- I o tej porze
dzwonisz do mnie żeby się zapytać czy mam pożyczyć chustkę?- zapytałam załamana
- Dobra idź spać bo
znowu wstałaś lewą nogą- powiedziała trochę oburzona
- Już wstaję, nie
denerwuj się – powiedziałam już weselszym tonem
- To się cieszę. My z
Olką od szóstej szykujemy się- zaśmiała się
- Dobra muszę
kończyć. Strasznie chce mi się pić. Przyjedziecie o 14?- wydukałam
- Tak. Możemy się
trochę spóźnić
- Dobrze. Pa!-
powiedziałam- i pozdrów Olę!
- Dobrze pozdrowię!
Już nie mogę się doczekać! Hej- powiedziała ze śmiechem
Gdy Natalia się odłączyła, poszłam do kuchni napić się wody.
Następnie poszłam do łazienki. Gdy spojrzałam w lustro myślałam, że pęknie.
Wyglądałam koszmarnie. Wzięłam prysznic, umyłam włosy i zęby i poszłam się
ubrać. Założyłam zwykły dres i jakiś stary T-shirt. Nie będę się teraz
przebierać. Zjadłam śniadanie i zaczęłam sprzątać w salonie. Po wczorajszej
imprezie, mój salon wyglądał jak pole bitwy na żelki i M&M’sy.
- Zabije je jak je
spotkam!- powiedziałam do siebie
Sprzątanie zajęło mi prawie tyle czasu co spanie.
Przynajmniej tak mi się wydawało. Gdy skończyłam spojrzałam na zegarek.
- Boże już 13:20-
pomyślałam z paniką
- Teraz to dziewczyny
mnie zabiją jak się spóźnię!
Rzuciłam wszystko i pobiegłam do łazienki. Przebrałam się w
moje nowe ciuchy. Zrobiłam lekki makijaż i spakowałam torbę. Zadzwoniła Olka
- Jesteśmy już pod
domem. Gotowa?- powiedziała uradowana Ola
- Prawie. Zaraz
zejdę. Poczekajcie na mnie pięć minut- odpowiedziałam przyjaciółce
- Dobrze czekamy na
dole
Zjadłam jakąś szybką kanapkę z dżemem i poszłam założyć buty. Nagle dostałam sms-s
- Ola?- pomyślałam
zdziwiona. Gdy zobaczyłam treść sms-a myślałam, że wybuchnę śmiechem. Wiadomość
brzmiała następująco: „Weź trzy marchewki”. No dobra, co mi tam. Wyjęłam trzy
marchewki z lodówki i włożyłam do torebki. Zamknęłam dom, schowałam klucze i
zeszłam do samochodu.
Dziewczyny siedziały już w samochodzie Oli. Gdy weszłam
wrzasnęły chórkiem
- Gdzie ty byłaś?!
- Mówiłam, że mogę
się spóźnić- powiedziałam ze śmiechem i wystawiłam im język- Dobra jedźmy już
bo się spóźnimy.
Koncert zaczynał się o 16:30. Jak zajechałyśmy kolejka była
chyba na kilometr. Na szczęście miałyśmy bilety VIP. Zaparkowałyśmy i poszłyśmy
korytarzem. Na końcu czekał ochroniarz. Dał nam identyfikatory z naszym
imieniem i nazwiskiem. Facet poprowadził nas do sektoru, gdzie siedziała już
grupka psychofanek one direction. Spojrzałam na dziewczyny. Były tak ujarane
jak nigdy dotąd. Parsknęłam śmiechem. Popatrzyły się na mnie i obie zaczęły się
śmiać. Po jakimś czasie hala się zapełniła tysiącami dziewczyn.
W pewnym momencie światła na scenie zgasły. Wszystkie
dziewczyny łącznie z moimi przyjaciółkami zaczęły piszczeć i skakać jak
szalone. Nagle na ekranie, który znajdował się na środku sceny, Wyświetlił się
wielki czerwony napis ONE DIRECTION. Olka nie wytrzymała i zaczęła ciągnąć mnie
za rękę i piszczeć mi do ucha. Popatrzyłam się na nią dziwnie. Co te wszystkie
dziewczyny tak podnieca? To jest piątka zwykłych chłopaków. Może i są ładni i
ładnie śpiewają, ale takich chłopaków jest tysiące na świecie.
Na scenie zapaliły się światła. Wszystkie w różnym kolorze.
Wreszcie na scenie pojawili się chłopcy. Zaczęli śpiewać What makes you
beautiful. Znałam trochę tekst bo dziewczyny cały czas to śpiewają. Po
skończeniu WMYB zaczęli mówić:
- Cześć!- powiedział
ten w loczkach. Nie jestem pewna ale to chyba był Harry.
Dziewczyny zaczęły piszczeć. Każdy z chłopaków dopowiedział
jakieś jedno słowo. Oczywiście Olka i Natka chciały mnie staranować, gdy mówił
Zayn i Niall.
Potem zaśpiewali jeszcze „I wish”, „One thing”, „Another
Word”, „I want” i parę innych których nie kojarzę. Gdy chłopaki się pożegnali i
zeszli ze sceny, ochroniarz zaprowadził nas za kulisy. Bilety VIP miało gdzieś
około 100 dziewczyn. Weszłyśmy wszystkie do jednej Sali. Nagle dziewczyny
zaczęły piszczeć. Wiedziałam dlaczego. Na końcu Sali, przy ładnie ustrojonym
stole siedzieli chłopcy z One Direction. Ja z Natalią i Olą byłyśmy ostatnie w
kolejce.
- aaaaa- zaczęły
krzyczeć dziewczyny
-wyluzujcie-
powiedziałam
-Nie mogę uwierzyć,
że zaraz poznam Niall’a!- wrzasnęła mi do ucha Olka
- Tak, tak poznasz
Niall’a, ożenisz się z nim i będziecie mieć gromadkę dzieci. Słodkie- zakpiłam
- Czy ty możesz być
dla mnie miła w najszczęśliwszym dniu mojego życia?- zapytała
-Dobra dziewczyny!
Nie kłóćcie się!- powiedziała Natalia.
Czas się strasznie dłużył. Każda dziewczyna chciała być jak
najdłużej przy chłopakach. Pogadałyśmy jeszcze trochę i przyszedł czas na nas.
Dziewczyny złapały mnie za rękę i mocno ścisnęły. Jedna z jednej strony, druga
z drugiej.
- Au!- pisnęłam i
popatrzyłam się na dziewczyny. Były w innym świecie.
- Cześć!- powiedzieli
chórkiem chłopcy
Dziewczyny były wgl niedostępne. Musiałam działać za nie, bo
potem by żałowały.
- Hej- powiedziałam.
Chłopcy się uśmiechnęli i pokazali swoje piękne, białe i równiutkie ząbki.
- Przedstawicie się
nam?- zapytał Liam.
- Ja jestem Monika-
powiedziałam i szturchnęłam dziewczyny. Oprzytomniały. Popatrzyły się na mnie.
-Hej ja jestem Ola, a
ja Natalia- wydukały.
Popatrzyłam się na chłopaków. To prawd. Byli uroczy. Wzrok
zatrzymałam na Louisie. Patrzył na mnie. Gdy zobaczył, że zauważyłam to,
uśmiechnął się uroczo.
-Chcecie kilka
fotek?- zapytał Zayn.
- Oczywiście!-
krzyknęłyśmy
Podeszłyśmy do chłopaków. Niall zaprosił Olę na kolana a
Zayn Natalię. Dziewczyny były wniebowzięte. Ja usiadłam na kolanach Louisa. Tak
słodko się uśmiechnął, że nie umiałam mu odmówić. Przytulił mnie mocno, tak samo jak Zayn Natkę a Niall
Olę.
Nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami. Usłyszałam głos
Louisa wołający o pomoc i ciszę. Zemdlałam.
__________________________________________________________
No nawet, nawet. :)) Po 1 nie zwracajcie uwagi na błędy xd. Nie chce mi się czasami czytać tego od nowa i poprawiać. No to miłego czytania! :* I oczywiście nie zezłoszczę się jak zobaczy kilka komentarzy pod postem! :DD